Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kominy i kominki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kominy i kominki. Pokaż wszystkie posty

piątek, 11 stycznia 2013

NA WYDECHU...

           Grudzień był dla mnie wielce pracowity...oj bardzo,bardzo. Bilans zamówień w sam raz w odpowiedni czas :) bardzo zadowalający... Wszystko w punkt, nawet jeden z prezentów dostarczony w dzień wigilii (ale to tylko ze względu na to,że nosicielka jakby zza granicy). Bilans kondycyjny mój własny, osobisty absolutnie opłakany. Czuję się jak bida z nędzą. Nawet na blogu piszę "jak musztarda po obiedzie" :) Czyli w styczniu o grudniu :p Poziom zaniedbania osoby własnej +10. Paznokcie zapomniały co to lakier ,święta przeleciały jak koniec świata. Świąteczne żarełko miało iść w kokardy a poszło 2 kg w plecy, albo na plecy...A właściwie to na siedzisku je mam.Asia od maltretowania fizycznego zapomniała jak wyglądam.  Eh życie...
Pogoń terminowa sprawiła,że moje szare komórki od zderzeń posiadają tylko siniaki ( niestety olśnień brak). Mięśnie na palcach i nadgarstkach...zakładając,że takie są , to ja je mam ,a i owszem. Poziom wora pod gałkami ocznymi absolutnie za wysoki...
Pitu pitu ponarzekałam sobie a teraz do rzeczy :)


                                                                  DZIECIAKI UBRANE





TU MODEL OCZYWIŚCIE WŁASNY ,OSOBISTY ,NAJUKOCHAŃSZY...MOJA MIŁOŚĆ!!







TE DWA KOMPLETY ZAMÓWIŁY SIOSTRY DLA SWOICH CÓRECZEK.TYM BARDZIEJ MI MIŁO,ŻE SIOSTRA MŁODSZA JEST MOJĄ KLIENTKĄ PO RAZ KOLEJNY :)





A TU ZESTAW MĘSKI :) 








A KRÓLIK BYŁ DLA MNIE SZCZEGÓLNIE WAŻNY. ASIA KTÓRA NAMÓWIŁA MNIE NA BLOGOWANIE ,DOSTAŁA ODE MNIE "LETNIEGO KRÓLIKA" NA NARODZINY CÓRKI SWEJ. A TUŻ PRZED ŚWIĘTAMI ZAMÓWIŁA ZIMOWEGO KRÓLIKA NA CHRZEST MAŁEJ MANI. DUMNA JESTEM WIELCE, ŻE OBDARZYŁA MNIE TAKIM ZAUFANIEM.









A TU NIESPODZIANKA, MĘSKA CZAPA :) AGA KTÓRA ZAMAWIAŁA U MNIE BLIŹNIACZE CZAPY TYM RAZEM POPROSIŁA O ZROBIENIE PREZENTU NA URODZINKI DLA MĘŻA. CZAPA NA RYBY :) CZYLI JESTEŚMY JAKBY W TEMACIE :)


Mam nadzieję,że o żadnych czapach nie zapomniałam. Mam sporo materiału na kolejne posty ( jeszcze z grudnia), ale spokojnie...rozkręcać się trzeba powoli. Amok grudniowy delikatnie ustępuje...

Na koniec zdjęcia moich słodkich klientek :)








niedziela, 2 grudnia 2012

O TUTU JESTEM TU!! :)

             Powracam skruszona wielce...założenie jesienne o braku czasu i niewiedzy w co łapki wcisnąć wypełniło się. Dzieć absolutnie absorbujący i żal mi każdej minuty której nie spędzam z nim na 100% , duchem i ciałem.  Widać,że robota jakby utrudniona :) 
Do rzeczy przechodząc chwalę się w pierwszej kolejności. Męski zakupił zestaw drutowy, piękny i duży (zakładając,że drut piękny może być). Normalnie powiedziałabym,że drut jak drut. Ale normalna to ja już nie jestem. Od kiedy przyłapałam się na  sprawdzaniu składu na metkach przed zakupem odzieżowym ,przyznaje ,normalna już nie jestem. Jestem wsiąknięta ;p I nie wiem zupełnie czy męski specjalnie czy bez wiedzy zupełnie popełnił ten zakup, bo miłość ogarnęła mnie wielka. Chęć nowej wiedzy ogromna. Najlepszy prezent ostatnich czasów...hmmm książka o drutowaniu...eh życie :) 

Wyposażona w sprzęt byłam jakby gotowa by tworzyć. Powolutku z druta spadać zaczęły wytwory i oto mamy...

NIEPOZORNIE MĘSKA CZAPA
   Żona męża swego zamówiła czapę dla niego,mąż podobno zadowolony z niespodzianki od żony ;)



PROSTAKI
  Moje chłopaki to nie prostaki. To czapy jesienne ,proste mają, po pierwszym śniegu w nich biegają. Nie no bez żartów :) napadło mnie. To chyba syndrom niedospania :)




Tosiowi dorobiłam kominek, który dzielnie katuje. Tzn nosi przy każdej okazji :)

KAJETANKOWY
Komplet dla syna chrzestnego zrobiłam w części na drutach a w części na szydle i wyszło fajnie. Najfajniej wygląda na nim. Postaram się uwiecznić przy okazji na nosicielu. Muszę przyznać,że jestem trochę dumna :)






KOMINOWO
Zakominowałam siebie, mamę, siostrę i szwagierkę...Proste,ciepłe kominy czyli coś co lubię najbardziej :)






KILKA DZIECIOWYCH CZAP I KOMINKÓW
Nigdy więcej nie zrobię sobie takich zaległości w pisaniu bo potem, nie pamiętam co wtedy myślałam i w jakiej kolejności dziergałam,a to mnie strasznie męczy...jakaś nerwica natręctw mnie dopada ;p









Najbardziej mnie cieszy jak "klienci" wracają, o jak ja się wtedy cieszę :D Pozdrawiam ciepło wszystkich :)

A to mój najnowszy twór. Mam w planach jeszcze go podrasować. Obecnie już noszony, testowany i przyznać muszę,że spisuje się bardzo dobrze :)







SZYDŁA NIE ZDRADZĘ NIGDY
I jak mówię tak robię. Dziergam prawie równocześnie drutem i szydłem ;p czapy na szydle a kominy na drucie :)






Na myśl o śmigiełku paluchy mnie bolą,oj bolą :p










Koniec dzisiejszej prezentacji. Obiecuje poprawę w częstotliwości dzielenia się przemyśleniami. Jeszcze mam co robić więc i o czym pisać. Pozdrawiam ciepło. HUHUHA HUHUHA zima wcale nie jest zła...i tego się trzymajmy  :)