Pogoń terminowa sprawiła,że moje szare komórki od zderzeń posiadają tylko siniaki ( niestety olśnień brak). Mięśnie na palcach i nadgarstkach...zakładając,że takie są , to ja je mam ,a i owszem. Poziom wora pod gałkami ocznymi absolutnie za wysoki...
Pitu pitu ponarzekałam sobie a teraz do rzeczy :)
DZIECIAKI UBRANE
TU MODEL OCZYWIŚCIE WŁASNY ,OSOBISTY ,NAJUKOCHAŃSZY...MOJA MIŁOŚĆ!!
TE DWA KOMPLETY ZAMÓWIŁY SIOSTRY DLA SWOICH CÓRECZEK.TYM BARDZIEJ MI MIŁO,ŻE SIOSTRA MŁODSZA JEST MOJĄ KLIENTKĄ PO RAZ KOLEJNY :)
A TU ZESTAW MĘSKI :)
A KRÓLIK BYŁ DLA MNIE SZCZEGÓLNIE WAŻNY. ASIA KTÓRA NAMÓWIŁA MNIE NA BLOGOWANIE ,DOSTAŁA ODE MNIE "LETNIEGO KRÓLIKA" NA NARODZINY CÓRKI SWEJ. A TUŻ PRZED ŚWIĘTAMI ZAMÓWIŁA ZIMOWEGO KRÓLIKA NA CHRZEST MAŁEJ MANI. DUMNA JESTEM WIELCE, ŻE OBDARZYŁA MNIE TAKIM ZAUFANIEM.
A TU NIESPODZIANKA, MĘSKA CZAPA :) AGA KTÓRA ZAMAWIAŁA U MNIE BLIŹNIACZE CZAPY TYM RAZEM POPROSIŁA O ZROBIENIE PREZENTU NA URODZINKI DLA MĘŻA. CZAPA NA RYBY :) CZYLI JESTEŚMY JAKBY W TEMACIE :)
Mam nadzieję,że o żadnych czapach nie zapomniałam. Mam sporo materiału na kolejne posty ( jeszcze z grudnia), ale spokojnie...rozkręcać się trzeba powoli. Amok grudniowy delikatnie ustępuje...
Na koniec zdjęcia moich słodkich klientek :)

































