czwartek, 5 lipca 2012

Projekt dziobak...

Oto projekt "dziobak"...
Dziobałam,dziobałam i wydziobałam.Trwało to milion lat,ale udało się.Przerobiłam 2800m włóczki Alize Diva Batik Design w cudownym kolorze nr 1767.Praca dość intensywna,gdyż Izałka się zaparła i codziennie 4-5 godzin w godzinach nocnych z zawziętością tworzyła pierwszy kocyk dla syna swego jedynego.Kocyk zachwycił mnie swym urokiem podczas buszowania na blogu u mojej imienniczki ,której blog osobiście uwielbiam.A oto on...



niestety albo i stety zrobiło się uuuuuuuupalnie więc zestaw małego śpiocha musi poczekać na swoje lepsze czasy :)








...ale mój mały użytkownik postanowił go lekko przetestować...



  mam wrażenie, że test wypadł pomyślnie :)








Mam już na oku kolejny projekt kocyka.Tym razem dla małego człowieczka co na świat wybiera się w październiku.Włóczka już czeka...teraz tylko trzeba zregenerować siły.Jolek w dwupaku już czeka na efekty mojej nocnej produkcji :)

piątek, 29 czerwca 2012

Spalone placki...

  Witajcie :) Piszę,choć ręka lekko drży...Jestem tu gdyż ,tak długo wmawiano mi,że mam się czym z Wami podzielić,że sama w końcu w to uwierzyłam.Myślałam,że jak założę bloga to w pierwszej kolejności wszystko zaplanuję,obmyślę...hmmmmmm...przecież ja nie mam czasu myśleć o jednej rzeczy,snuć i rozkminiać...tak więc...idę na żywioł!!Jak na razie czuję się jak dziecko we mgle w tym blogowym świecie.W zaistniałej sytuacji proszę o wyrozumiałość :)
 
No i tak długo siedziałam z paluchami wklejonymi w klawiaturę,zastanawiając się od czego zacząć,że poczułam tylko spalone placki i zobaczyłam uśmiechniętą mordkę dziecka mego z której czekoladę(podkradzioną z szuflady) można tylko zeskrobywać szpachelką...

Przy takich początkach,może być tylko lepiej :)